O bartnictwie i niechętnie o pszczelarstwie

Misja jest prosta.

Odbyć kurs bartnika i rozmnażać pszczoły.

Zaczęło się od proroczego snu. Może to jakaś inspiracja z nieba? Kto wie.

Pierwszy raz w życiu miałem tak inspirujący i piękny w pełni świadomy sen, w którym rozmawiając z pszczołami, czułem nadzwyczajne szczęście, radość z ich obecności, oraz rozmów z tymi stworzeniami, dzięki którym dożyłem naprawdę sędziwego wieku. Wyjątkowy i niezwykły w swym przekazie, podczas którego budziłem się wielokrotnie kontynuując go przez cały okres jego trwania… Niezwykłe emocjonalne przeżycie, którego doświadczyłem zainspirowało mnie do podjęcia decyzji o zainteresowaniu się pszczelarstwem. W późniejszym czasie dowiedziałem się o zapomnianej rodzinnej tradycji, którą kontynuuję. Pamiętam przez mgłę dziadka pracującego przy ulach. Moim dążeniem jest powrót do snu w czasie rzeczywistym:)

Po wniknięciu bardziej szczegółowo w temat pszczelarstwa i zniechęceniu się obowiązującymi w niej standardami odczułem potrzebę zainteresowania się tematem pszczelarstwa naturalnego, czyli takiego, który powoduje jak najmniejszą ingerencję w rodzinę pszczelą.  Stresowa i eksploatacyjna polityka prowadzenia pasieki nastawionej na zyski mi nie odpowiada, dlatego zainteresowałem się bartnictwem, jako alternatywą dla pszczelarstwa.

Bartnictwo jest staropolską tradycją zanikłą w XIX w ,odtwarzaną obecnie przy współpracy bartników i Lasów Państwowych. Od tradycyjnego pszczelarstwa różni się przede wszystkim poszanowaniem dla życia pszczół. Poprzez zminimalizowaną ingerencję bartniczą i znikome ilości wybieranego miodu (tylko raz w roku) bartnik znacznie przyczynia się do zwiększenia populacji pszczół w przyrodzie w ich naturalnym środowisku jakim jest las. Wybierając do tego celu naszą rodzimą pszczołę środkowoeuropejską predestynowaną do warunków leśnych bartnicy czynią znaczny wkład w zmniejszenie masowego wymierania pszczół. Podsumowując – Bartnik jest dla pszczół oraz natury, nie zaś dla pieniędzy.

Więcej o bartnictwie można poczytać na stronie internetowej bartników

Kurs bartniczy

Gdy wiosną 2019 r. odbędę kurs bartniczy chciałbym przy współpracy Lasów Państwowych od razu przystąpić do budowy naturalnych siedlisk pszczelich w okolicznych lasach.

Fundacja

Obecnie zbieram fundusze na projekt powołania fundacji, która znacznie oraz w sposób realny przyczyniać się będzie do zwiększenia populacji pszczół w przyrodzie. Sen wówczas nabierze materializacji i kto wie, może kiedyś porozmawiam z pszczołami? 🙂

Warto ratować pszczoły, jest ich coraz mniej. Przyczyniają się do tego świadomie, bądź mniej świadomie nawet sami pszczelarze, rolnicy i wszyscy, którzy postępują nieetycznie wobec naszej Matki Ziemi, czyli naszemu wspólnie zamieszkiwanemu domowi.

Do tej pory udało mi się zrealizować:

  • Początki tworzenia bazy inwentarzowej.  Zakupu 4 uli, w których trzymane będą pszczoły. Baza posłuży jako magazyn z którego czerpać będę pszczoły do wsiedlania w kłody bartne umieszczane w lasach. Zarówno z uli jak i kłód bartnych zakaz będzie wybierania miodu, oraz wszelkich produktów pszczelich.
  • Odbycie warsztatów bartniczych.
  • Zakup narzędzi bartniczych

W trakcie realizacji:

  • Powiększanie bazy inwentarzowej wraz z zakupem pszczół dzikiej rasy „borówki” – częściowo ze środków pochodzących ze zrzutka.pl, część z własnych.
  • Zbieranie funduszy na powołanie Fundacji.
  • Zbieranie funduszy na zakup rodzin pszczelich (najlepiej rodziny środkowoeuropejskiej linii augustowskiej)
  • Szkolenia: książki, prasa, internet

Prezentacja zakupionego ula

Jak wesprzeć projekt?

Czuję potrzebę natychmiastowego działania, dlatego proszę o wsparcie klikając w poniższy link, w którym można dowiedzieć się szczegółowo na co zostaną przeznaczone Twoje pieniądze. To nie jest kolejny projekt finansowania pasieki.

Ja nie jestem pszczelarzem, ja jestem pszczłowiekiem!  Różnica jest znaczna, bo polega na niewybieraniu miodu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *