Rójka dzikiej pszczoły Pszczłowieka – Borówki, cechująca się m.in. silną obronnością, zasiedlona dn. 23 maja 2018 przezimowana na 4 ramkach wolnej zabudowy ula WLKP. Od tamtej pory zero ingerencji w rodzinę pszczelą, zero przeglądów.

Z tego ulika wyszła mała rójka 8 lipca, która tej zimy osypała się z powodu braku pożywienia. Zdążyła wybudować po niespełna jedną czwartą czterech ramek plastrów. Ul z osypanej rodziny został oczyszczony szpachelką, bez ingerencji dezynfekującej (chemicznej) i w ten sposób przygotowany do samoistnego zasiedlenia. Czy pszczoły będą chciały zamieszkać w takim ulu? Sprawdzimy i to. Pozostaje cieszyć się z przeżywalności nieleczonych szkodliwą chemią pszczół, oraz dalej robić swoje w celu zwiększenia populacji zdrowych, dzikich pszczół w przyrodzie czyli:

  • Zero odymiania
  • Zero pryskania chemią
  • Zero trucia miodu i pszczół
  • Zero węzy, czyli narzucania pszczołom rozmiaru komórki plastra
  • Zero przeglądów
  • Zero stresu dla pszczół
  • Zero ciągłego przekładania ramek i manipulowania gniazdem
  • Zero sztucznego dzielenia rodziny pszczelej, odkładów i pakietów
  • Zero podcinania skrzydełek matce pszczelej
  • Zero uśmiercania Trutni
  • Zero selekcji cech ekonomicznie cennych, tj. na zwiększoną miodność, zwiększoną łagodność pszczół, mniejszą rojliwość i łatwiejsze trzymanie się plastrów poprzez np. sztuczną inseminację (zapłodnienie) ubogim materiałem genetycznym znikomej ilości trutni i wymuszone poddawanie takiej matki rodzinie pszczelej
  • Zero kupowania Królowej listem poleconym
  • Zero wykorzystywania pszczół dla zysków (produktów pszczelich)
  • Zero wywożenia ula na pożytki w celu zwiększenia ilości produkowanego miodu
  • Zero zabiegów mających na celu eliminację nastroju rojowego
  • Zero ograniczania bioróżnorodności populacji pszczelej
  • Są jeszcze jakieś zera?

Zero, czyli pełnia:

  • wolnej zabudowy
  • pełnia swobody i planowania prac przez pszczoły zamiast pszczelarza
  • pełnia radości Naturalnego zapłodnienia bogatym materiałem genetycznym
  • pełnia swoboda wybierania okresu nastroju rojowego, czyli tego kiedy pszczoła chce i ma powód do naturalnego podziału i rozmnażania
  • pełnia swobody wyboru naturalnej wymiany matki pszczelej
  • pełnia swoboda dysponowania zebranym pokarmem
  • pełnia szczęścia

Pszczelarstwo nigdy nie było tak zdegradowane jak jest dzisiaj, oraz nigdy tak wychwalane jak do tej pory. Przecież pszczelarze kochają swoje pszczoły i nie zrobiliby im krzywdy. Czy aby na pewno?

Poprzestawiane wartości

Życie poprzestawianych wartości do góry nogami, ukazane w ładnej, okazałej formie występujące w każdej dziedzinie życia znaleźć można również i tutaj w pszczelarstwie. Pewni swego pszczelarze zaciekle bronią swoich racji, a co za tym idzie również portfela. Natura dziś jest tak eksploatowana przez człowieka, iż niebawem nie będzie co broić po obu stronach barykady – tych zaślepionych trójwymiarową spuścizną zmanipulowanej wiedzy , jak i tych dostrzegających inne rozwiązania. Pozostaje jedynie szukać i wdrażać sposoby na to, by zamiast dzielić to łączyć i mieć nadzieję iż kiedyś będziemy żyli jak w raju bez wykorzystywania kogokolwiek w jakikolwiek sposób. Powoli dojdziemy i do tego.

A może

A może… pszczoły nauczone dokarmiania przez pszczelarza od którego zakupiłem rójkę… w przyszłym roku wydadzą ją nieco prędzej, lub w większej ilości, lub w inny sposób genetycznie wpłynie brak ich własnego dokarmiania na zachowanie własne, lub wychodzącej rójki, co następstwem będzie zwiększająca się naturalna zdolność do przeżywalności własnej, oraz wydanych na świat rójek? Czas pokaże. Testy również. Genetyka także.

Dla Natury, Dla Matki Ziemi, Dla Gai

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *